Smok, który pilnował mostu
- 6-8 min czytania
- 14 stron
Bajka o smokach do czytania dzieciom. Żeby przejść przez most, trzeba odpowiedzieć na pytanie, a od stu lat nikt nie odpowiada.

Między dwiema wioskami płynęła głęboka rzeka, a nad rzeką stał kamienny most. Był to jedyny most na wiele mil, a pod nim, w przęśle, mieszkał smok.

Nikogo nie zjadał. Nigdy nikogo nie zjadł. Jego zasada była inna i wszyscy ją znali: żeby przejść przez most, trzeba odpowiedzieć na pytanie.

Pytanie było zawsze to samo i od stu lat było to samo: — Co rośnie, im więcej się z tego zabiera?

Nikt nie wiedział. Ludzie stawali przy wejściu na most, myśleli chwilę, wzruszali ramionami i szli naokoło, przez bród, trzy godziny w dół rzeki. Z czasem zaczęli od razu chodzić brodem, nawet nie podchodząc do mostu.

I tak smok został sam. Miał cały most, suche przęsło i dobre pytanie, i nie miał z kim użyć żadnej z tych rzeczy.

Pewnego październikowego popołudnia na moście pojawiła się dziewczynka, może ośmioletnia, z koszykiem jajek. Doszła do środka, stanęła i czekała, bo znała zasadę: babcia jej wytłumaczyła.

Smok wyszedł z przęsła. Był duży, szary jak kamień mostu, i miał oczy kogoś, kto dużo śpi, bo nie ma nic innego do roboty. — Co rośnie, im więcej się z tego zabiera? — powiedział.
…resztę przeczytasz w aplikacji Marytale.
Marytale to aplikacja z ilustrowanymi bajkami do czytania dziecku — obrazek na każdej stronie, bez reklam i bez internetu. Zakładka zostaje tam, gdzie dziecko zasnęło.

Zeskanuj telefonem, żeby pobrać Marytale
Chcesz wiedzieć, kto napisał te baśnie i jak wyglądały w pierwszym wydaniu? Zajrzyj do artykułów




