Rycerz bez miecza

  • 7-9 min czytania
  • 13 stron

Rycerz Cedryk jest dzielny i ma czyste serce, więc wyrusza w niebezpieczną podróż, by ocalić wioskę przed strasznym smokiem. Lecz w gęstym lesie odkrywa, że jego legendarny miecz zniknął — a wraz z nim, jak mu się zdaje, cała odwaga. Dzięki mądrym słowom tajemniczej staruszki i pomocy mieszkańców wioski Cedryk odkrywa, że prawdziwa siła nigdy nie tkwiła w ostrzu. Ciepła baśń o wierze w siebie i o tym, jak odwaga i dobroć razem potrafią pokonać każdą ciemność.

Dawno, dawno temu, w dalekim królestwie, żył dzielny i szlachetny rycerz imieniem Cedryk.

Dawno, dawno temu, w dalekim królestwie, żył dzielny i szlachetny rycerz imieniem Cedryk. Jego imię znano daleko poza granicami rodzinnej krainy, bo słynął z odwagi i niezłomnego ducha. W dłoniach Cedryka zawsze spoczywał zaczarowany miecz — legendarna broń przekazywana z pokolenia na pokolenie od tylu lat, że nikt już ich nie zliczył.

Powiadano, że w tym mieczu drzemie potężna moc.

Powiadano, że w tym mieczu drzemie potężna moc. Lecz władać nim mógł tylko ten, czyje serce było czyste, a czyny bezinteresowne — spełniane dla innych, nigdy dla siebie.

Pewnego brzemiennego w skutki dnia, gdy rycerz Cedryk przedzierał się przez gęsty, szumiący las w poszukiwaniu strasznego…

Pewnego brzemiennego w skutki dnia, gdy rycerz Cedryk przedzierał się przez gęsty, szumiący las w poszukiwaniu strasznego smoka, nagle spostrzegł, że jego miecz zniknął. Serce zabiło mu mocniej. Pospiesznie przeszukał pas, sakwy, ziemię pod butami — lecz na próżno. Miecza nigdzie nie było.

Rozpacz ogarnęła rycerza Cedryka.

Rozpacz ogarnęła rycerza Cedryka. Usiadł na powalonym drzewie i próbował zebrać myśli. Bez miecza czuł się mały i bezsilny, i nie wyobrażał sobie, jak sprosta niebezpieczeństwu, które go czekało. A gdy tak rozmyślał, spomiędzy drzew cichutko wyłoniła się staruszka.

— Czemu tak smutny, dzielny rycerzu?

— Czemu tak smutny, dzielny rycerzu? — zapytała, patrząc na niego dobrymi oczami. — Zgubiłem swój miecz — odparł Cedryk głosem pełnym rozpaczy. — Bez niego nie pokonam smoka ani nie ocalę wioski, która cierpi od jego napaści. Staruszka w zamyśleniu skinęła głową i cicho rzekła: — Zapamiętaj: twoja siła jest zawsze przy tobie, bez względu na to, czy trzymasz w dłoniach broń, czy nie.

— Ale jak mam pokonać smoka bez miecza?

— Ale jak mam pokonać smoka bez miecza? — zapytał rycerz, a w jego głosie zadrżało zwątpienie. — Uwierz w siebie i w siłę jedności — łagodnie odpowiedziała staruszka. — Czasem pomoc przychodzi z najmniej spodziewanej strony.

…resztę przeczytasz w aplikacji Marytale.

Marytale to aplikacja z ilustrowanymi bajkami do czytania dziecku — obrazek na każdej stronie, bez reklam i bez internetu. Zakładka zostaje tam, gdzie dziecko zasnęło.

Wypróbuj za darmo

Zeskanuj telefonem, żeby pobrać Marytale

Więcej bajek do czytania