Według wieku

Bajki dobrane do wieku dziecka — od dwulatka, który słucha kilka minut, po dziesięciolatka, który czyta sam.

Wiek w bajce nie mówi, co dziecko zrozumie, ale ile wytrzyma i jak złożoną budowę rozpozna. Dwulatek słucha trzy minuty i chce tę samą bajkę jeszcze raz. Dziesięciolatek czyta sam i odkłada książkę, jeśli na drugiej stronie nic się nie stało.

Dzielimy bajki na pojedyncze lata. Jedna bajka może przy tym stać w kilku latach — to, co pasuje czterolatkowi, działa i u pięciolatka.

Lata są wskazówką, nie regułą. Dziecko, które lubi długie historie, weźmie bajkę „o dwa lata starszą” i będzie zadowolone; to, które szybko się zmęczy, weźmie krótszą i też. Jeśli wybierasz pierwszy raz, patrz na czas czytania pod tytułem — jest dokładniejszy niż każdy wiek.

Częste pytania

Jak ustalacie wiek bajki?

Po długości, liczbie bohaterów i tym, ile wątków trzeba trzymać w głowie jednocześnie. Dolną granicę stawiamy tam, gdzie dziecko dosłucha do końca, i dodajemy dwa lata — bajka nie psuje się od tego, że dziecko podrosło.

Dlaczego ta sama bajka jest w kilku latach?

Bo pasuje do kilku. To, czego chętnie słucha czterolatek, słuchają też pięcio- i sześciolatki. Tak samo ten sam film leży w trzech zestawach — to wypełnia działy, a nie je nadmuchuje.

Co, jeśli dziecko prosi o bajkę „nie na swój wiek”?

Czytać. Wiek jest wskazówką dla dorosłego, który wybiera pierwszy raz, nie ograniczeniem. Pewniejszy punkt odniesienia to czas czytania pod tytułem.