W lesie, gdzie gałęzie szumią bajkami, mieszka wiewiórka Orzeszka — wesoła, ciekawska przyjaciółka każdego listka i każdej gałązki. Ale pewnego zwyczajnego poranka dziwny nieznajomy staje na jej drodze, a zwykły spacer zamienia się w próbę odwagi i ostrożności. Ta ciepła opowieść nauczy małych czytelników dbać o własne bezpieczeństwo i ufać tylko tym dorosłym, których naprawdę znają.
Była sobie kiedyś wiewiórka o imieniu Orzeszka, a znała każdą gałązkę i każdą dziuplę w całym swoim zielonym lesie. Była wesoła, roześmiana i bardzo towarzyska — witała się z każdym i obdarzała jasnym uśmiechem każdego stworzonka, które spotkała po drodze.
Pewnego słonecznego poranka Orzeszka wybrała się na polanę po żołędzie. Zanim wyszła, mama łagodnie ją ostrzegła: — Nie rozmawiaj z nieznajomymi, wiewióreczko. Jeśli ktoś cię zawoła, nie odpowiadaj. Od razu uciekaj do domu albo zwróć się do kogoś dorosłego, kogo znasz. — Dobrze, mamo! — zaśpiewała Orzeszka i wesoło poskakała między drzewami.
Kiedy Orzeszka nazbierała już pełną czapeczkę żołędzi, zza krzaków wychylił się nagle wielki szary wilk. Miał na sobie kapelusz i ciemne okulary, a w łapie trzymał cukierka.
— Cześć, wiewióreczko! — zasyczał wilk słodziutkim głosem. — Chcesz poznać sekret? Znalazłem skrytkę pełną cukierków… całą górę! Chodź, pokażę ci. Weź sobie, ile tylko zechcesz!
Orzeszka zdziwiła się: — Ale ja cię przecież nie znam… — Za to ja wiem, że jesteś bardzo mądrą i grzeczną wiewiórką! — uśmiechnął się wilk i wyciągnął łapę z cukierkiem.
Ale Orzeszka przypomniała sobie słowa mamy. Ogonek jej zadrżał, lecz głos zabrzmiał stanowczo: — Nie, dziękuję! Nie wolno mi rozmawiać z nieznajomymi. Idę do domu!
Orzeszka odwróciła się gwałtownie, wskoczyła na drzewo i w mgnieniu oka zniknęła wśród gałęzi. Wilk tylko burknął coś pod nosem i schował się z powrotem w krzakach. Gdy tylko Orzeszka wróciła do domu, od razu wszystko opowiedziała mamie — o wilku, o cukierku i o skrytce, którą rzekomo chciał jej pokazać.
Mama wysłuchała uważnie, a potem mocno przytuliła córeczkę. — Brawo, Orzeszko. Zawsze pamiętaj: nikt nie ma prawa wołać cię gdziekolwiek bez zgody mamy albo taty. A spryciarze często wykorzystują cukierki, żeby zwabić ufne maluchy. I jeśli coś takiego zdarzy się znowu — zawsze przyjdź i opowiedz. To bardzo słuszne i bardzo odważne.
Od tamtej pory Orzeszka nie tylko sama nigdy nie rozmawiała z nieznajomymi, ale zawsze przypominała o tym swoim przyjaciołom. Bo ostrożność to sposób, żeby uchronić się przed niebezpieczeństwem.
Jeśli obcy ktoś coś ci proponuje albo gdzieś woła — nigdy się nie zgadzaj. Nie bierz od niego niczego — nawet cukierków, zabawek czy gadżetów. Nie idź z nim, nawet jeśli mówi, że przysłali go twoi rodzice albo że stało się coś pilnego. Nie rozmawiaj z nieznajomymi sam na sam — odejdź i zawołaj kogoś dorosłego, komu ufasz.
Zapamiętaj: prawdziwi przyjaciele i dobrzy dorośli nigdy nie każą ci ukrywać sekretów przed rodzicami. Zawsze opowiedz mamie, tacie albo innemu dorosłemu, któremu ufasz, jeśli coś wzbudziło twój niepokój lub podejrzenia. Właśnie tak zrobiła wiewiórka Orzeszka — i dzięki temu pozostała bezpieczna.