Wiewiórka, która zbierała gwiazdy

  • 6-7 min czytania
  • 17 stron

W głębi zaczarowanego lasu mieszka Zosia, mała wiewiórka, która nad wszystko kocha podziwiać nocne niebo. Pewnego wieczoru tuż obok jej drzewa spada gwiazdka, a Zosia marzy, by zebrać ich tyle, żeby rozświetlić cały las… aż niebo robi się ciemne i puste. Ta czuła opowieść na dobranoc mówi o odpowiedzialności, hojności i pięknie, które rodzi się wtedy, gdy dzielimy się z innymi tym, co mamy.

W głębi starego, zaczarowanego lasu, gdzie korony drzew sięgały samego nieba, a powietrze pachniało słodko ciepłą sosną,…

W głębi starego, zaczarowanego lasu, gdzie korony drzew sięgały samego nieba, a powietrze pachniało słodko ciepłą sosną, mieszkała mała wiewiórka o imieniu Zosia.

Zosia nie była zwyczajną wiewiórką — w serduszku nosiła szczególną miłość do nocnego nieba.

Zosia nie była zwyczajną wiewiórką — w serduszku nosiła szczególną miłość do nocnego nieba. Każdego wieczoru, gdy słońce chowało się za wzgórzami, wspinała się na najwyższą gałąź swojego ulubionego drzewa i z zachwytem podziwiała gwiazdy.

Pewnej nocy, gdy podziwiała lśniące niebo, Zosia zobaczyła coś niezwykłego.

Pewnej nocy, gdy podziwiała lśniące niebo, Zosia zobaczyła coś niezwykłego. Maleńka gwiazdka oderwała się od nieba i opadała powolutku, powolutku, aż miękko wylądowała na mchu tuż obok jej drzewa. Zaciekawiona, w mig zbiegła na dół i ostrożnie wzięła ją w łapki. Była ciepła w dotyku i świeciła delikatnie, jak małe serduszko ze światła.

— Och, jaka piękna! — szepnęła zachwycona Zosia. I w jej główce zaczął migotać pewien pomysł. — Jeśli zbiorę dość gwiazd,…

— Och, jaka piękna! — szepnęła zachwycona Zosia. I w jej główce zaczął migotać pewien pomysł. — Jeśli zbiorę dość gwiazd, rozświetlę cały las! Wtedy nawet nocą będzie jasno, bezpiecznie i przytulnie.

Z tym marzeniem w sercu Zosia postanowiła zbierać spadające gwiazdy.

Z tym marzeniem w sercu Zosia postanowiła zbierać spadające gwiazdy. Każdej nocy uważnie obserwowała niebo, cierpliwie czekając na chwilę, gdy gwiazda spadnie.

A gdy tylko to się działo, szybko ją podnosiła i niosła do swojej norki, chowając w wyjątkowym kąciku.

A gdy tylko to się działo, szybko ją podnosiła i niosła do swojej norki, chowając w wyjątkowym kąciku. Powolutku jej domek napełnił się migoczącymi gwiazdami, które lśniły niczym ukryty skarb.

Ale mijały noce, a niebo, kiedyś usiane tysiącem świateł, zaczęło wyglądać pusto i nago.

Ale mijały noce, a niebo, kiedyś usiane tysiącem świateł, zaczęło wyglądać pusto i nago. Inni mieszkańcy lasu również to zauważyli. Ciemność stawała się coraz głębsza, a gwiazdy, które dawniej oświetlały im drogę przez las, powoli znikały.

Pewnego wieczoru, gdy Zosia siedziała w swojej norce, otoczona wszystkimi zebranymi gwiazdami, wyjrzała na zewnątrz i…

Pewnego wieczoru, gdy Zosia siedziała w swojej norce, otoczona wszystkimi zebranymi gwiazdami, wyjrzała na zewnątrz i zobaczyła, że niebo jest już prawie puste.

…resztę przeczytasz w aplikacji Marytale.

Marytale to aplikacja z ilustrowanymi bajkami do czytania dziecku — obrazek na każdej stronie, bez reklam i bez internetu. Zakładka zostaje tam, gdzie dziecko zasnęło.

Wypróbuj za darmo

Zeskanuj telefonem, żeby pobrać Marytale

Więcej bajek do czytania