Lis i winogrona

  • 1-2 min czytania
  • 8 stron
  • 4+

Lis i winogrona — bajka z morałem do czytania dzieciom. Winogrona wisiały wysoko, a lis miał na to wyjaśnienie.

Był taki upał, że nawet cień pod drzewami zrobił się gorący.

Był taki upał, że nawet cień pod drzewami zrobił się gorący. Lis chodził od rana i nie znalazł nic: myszy siedziały pod ziemią, ptaki wysoko, a strumień, do którego zawsze chodził pić, wysechł do połowy.

Kiedy przechodził koło winnicy, zatrzymał się tak nagle, że aż przysiadł na tylnych łapach.

Kiedy przechodził koło winnicy, zatrzymał się tak nagle, że aż przysiadł na tylnych łapach. Nad nim, na wysokim pergolu, wisiały winogrona: ciemne, ciężkie, z tym białym nalotem, który mają tylko najbardziej dojrzałe. Jedno pękło od własnego soku i kapało z niego na ziemię, kropla po kropli, prosto w kurz.

Lis podszedł bliżej, obszedł słupek dookoła i wymierzył wzrokiem odległość.

Lis podszedł bliżej, obszedł słupek dookoła i wymierzył wzrokiem odległość. Wyglądało to na wysokość, którą da się przeskoczyć, jeśli dobrze się odbić. Przykucnął, policzył w myślach do trzech i podskoczył. Zabrakło pół łapy.

Cofnął się o kilka kroków, rozpędził się po ubitej ziemi i skoczył jeszcze raz, wyżej, wyciągając się w powietrzu tak, jak…

Cofnął się o kilka kroków, rozpędził się po ubitej ziemi i skoczył jeszcze raz, wyżej, wyciągając się w powietrzu tak, jak tylko potrafił. Zabrakło mniej, ale zabrakło.

Udostępnij:PinterestWhatsAppFacebookWyślij znajomym

Źródło tekstu: Bajka Ezopa (VI w. p.n.e.) w domenie publicznej. Tekst napisany od nowa dla Marytale — to nie jest przedruk cudzego przekładu.

Według tematu

Według wieku

Kolorowanki dzikie zwierzęta