Kret Oskar i mapa spod starego korzenia

  • 7-9 min czytania
  • 14 stron

Głęboko pod ziemią, w przytulnym labiryncie krętych korytarzy, mieszka Oskar, mały kret, który nad wszystko kocha kopać ku nowym miejscom. Gdy jego łapki odkopują starą, kruchą mapę wskazującą tajemne przejścia do światów, o jakich nigdy nie śnił, Oskar wraz z przyjaciółmi wyrusza na przygodę życia. To opowieść o odwadze i zachwycie oraz o odkryciu, że prawdziwe szczęście często jest tuż obok, w prostych i bliskich rzeczach, które już mamy.

W sercu zielonego lasu, głęboko pod korzeniami i szeleszczącymi liśćmi, wiła się plątanina krętych korytarzy.

W sercu zielonego lasu, głęboko pod korzeniami i szeleszczącymi liśćmi, wiła się plątanina krętych korytarzy. Mieszkał tam mały kret o imieniu Oskar, a całe swoje życie spędzał na szczęśliwym kopaniu. Kop, kop, kop, jeszcze jeden korytarz, a potem zaraz następny.

Oskar uwielbiał czuć chłodną, ciemną ziemię pod łapkami.

Oskar uwielbiał czuć chłodną, ciemną ziemię pod łapkami. Znał na pamięć każdy zakręt, każdy zakątek i każdy przytulny kącik swojego podziemnego świata. Był tam całkiem szczęśliwy, bezpieczny i ciepły przy swoich przyjaciołach, z dala od zgiełku i pośpiechu lasu na górze.

Pewnego dnia, gdy Oskar kopał zupełnie nowy korytarz przy korzeniu bardzo starego drzewa, jego łapka natrafiła na coś…

Pewnego dnia, gdy Oskar kopał zupełnie nowy korytarz przy korzeniu bardzo starego drzewa, jego łapka natrafiła na coś twardego. Ostrożnie, bardzo ostrożnie odgarnął sypką ziemię, a wąsiki zadrżały mu ze zdziwienia. To była pradawna mapa!

Mapa była tak stara, że zdawała się lada chwila rozsypać w proch, a jednak każda linia i każdy znak wciąż były wyraźne.

Mapa była tak stara, że zdawała się lada chwila rozsypać w proch, a jednak każda linia i każdy znak wciąż były wyraźne. Rysowała tajemne przejścia wiodące do całych światów, daleko poza korytarze, które wykopał Oskar. Ledwie mógł w to uwierzyć. Zawsze sądził, że jego norka to wszystko, co istnieje, a tu otwierały się nowe miejsca, ukryte głęboko, głęboko pod ziemią.

Oskar pospieszył podzielić się odkryciem z przyjaciółmi, kretami Miną, Rufusem i Stellą.

Oskar pospieszył podzielić się odkryciem z przyjaciółmi, kretami Miną, Rufusem i Stellą. — Musimy zbadać te przejścia! — zawołał, a oczy mu błyszczały. — Tam, pod ziemią, czeka na nas nowy świat!

Przyjaciele słuchali, a ich wąsiki drżały z podniecenia.

Przyjaciele słuchali, a ich wąsiki drżały z podniecenia. Tylko pomyślcie: nowe korytarze, ukryte miasta pod ziemią! Sama ta myśl rozpalała im wyobraźnię i od razu zgodzili się wyruszyć razem. I tak, z mapą mocno ściśniętą w łapkach, Oskar poprowadził Minę, Rufusa i Stellę w nieznane.

Szli i szli, przez ukryte korytarze i kręte jaskinie, których nawet Oskar w większości nigdy wcześniej nie widział.

Szli i szli, przez ukryte korytarze i kręte jaskinie, których nawet Oskar w większości nigdy wcześniej nie widział. Po drodze mijali kryształy, które skrzyły się niczym maleńkie gwiazdki, i pradawne rzeźby w kamieniu, opowiadające historie tych, którzy żyli tu przed wieloma, wieloma wiekami.

…resztę przeczytasz w aplikacji Marytale.

Marytale to aplikacja z ilustrowanymi bajkami do czytania dziecku — obrazek na każdej stronie, bez reklam i bez internetu. Zakładka zostaje tam, gdzie dziecko zasnęło.

Wypróbuj za darmo

Zeskanuj telefonem, żeby pobrać Marytale

Więcej bajek do czytania