Rękawiczka
- 5-6 min czytania
- 12 stron
Rękawiczka — ukraińska baśń ludowa do czytania. Dziadek zgubił rękawiczkę w śniegu, a tego samego wieczoru już w niej mieszkano.

Szedł dziadek lasem, a za nim biegł piesek. Było zimno tak, jak bywa tylko w grudniu, kiedy śnieg skrzypi pod nogami przy każdym kroku, a powietrze pachnie mrozem. Dziadek szedł i nie zauważył, jak zgubił rękawiczkę.

Rękawiczka leżała na śniegu — ciepła, wełniana, z jednym palcem odstawionym w bok. Pierwsza znalazła ją myszka. — Kto, kto w rękawiczce mieszka? — zapytała na wszelki wypadek, bo w lesie lepiej zapytać. Nikt nie odpowiedział. I myszka wlazła do środka.

Przyskakała żabka. — Kto, kto w rękawiczce mieszka? — Myszka-skrobuszka. A ty kto? — Ja żabka-skrzekotka. Puść i mnie. — Właź. I zrobiło się ich dwoje. W rękawiczce było ciasno, za to nie było wiatru.

Przybiegł zajączek. — Kto, kto w rękawiczce mieszka? — Myszka-skrobuszka i żabka-skrzekotka. A ty kto? — Ja zajączek-pobiegajek. Puśćcie i mnie. I zrobiło się ich troje. Rękawiczka trochę się rozeszła w bokach, jak rozchodzi się wszystko, w czym ktoś mieszka.

Przybiegła lisica. — Kto, kto w rękawiczce mieszka? — Myszka-skrobuszka, żabka-skrzekotka i zajączek-pobiegajek. A ty kto? — Ja lisiczka-siostrzyczka. Puśćcie i mnie. I zrobiło się ich czworo. Nikt nie powiedział lisicy, że jest tu najniebezpieczniejsza. W mrozy o takich rzeczach się nie wspomina.

Przybiegł wilczek. — Kto, kto w rękawiczce mieszka? Wyliczono mu wszystkich. Trwało to długo. — Ja wilczek-braciszek. Puśćcie i mnie. I zrobiło się ich pięcioro. Teraz rękawiczka była jak mała chatka: w środku ciepło, a z zewnątrz widać, że oddycha.
…resztę przeczytasz w aplikacji Marytale.
Marytale to aplikacja z ilustrowanymi bajkami do czytania dziecku — obrazek na każdej stronie, bez reklam i bez internetu. Zakładka zostaje tam, gdzie dziecko zasnęło.

Zeskanuj telefonem, żeby pobrać Marytale




