Pan Kocki

  • 5-7 min czytania
  • 12 stron
  • 4+

Pan Kocki — ukraińska baśń ludowa do czytania. Starego kota wywieziono do lasu, a wrócił stamtąd jako pan.

Miał człowiek kota. Za młodu łapał myszy dobrze, a kiedy się zestarzał — przestał. Człowiek pomyślał, pomyślał, wsadził kota…

Miał człowiek kota. Za młodu łapał myszy dobrze, a kiedy się zestarzał — przestał. Człowiek pomyślał, pomyślał, wsadził kota do worka, zawiózł do lasu i tam go wypuścił, a sam poszedł do domu z pustym workiem i ani razu się nie obejrzał.

Kot posiedział na kępie, rozejrzał się.

Kot posiedział na kępie, rozejrzał się. Las był wysoki i obcy. Przeszedł się tu, przeszedł się tam i do wieczora nie znalazł ani myszy, ani chaty, ani jednej znajomej ścieżki. Usiadł pod drzewem i czekał do rana, bo nic innego nie zostało.

Rano wąską ścieżką biegła lisica.

Rano wąską ścieżką biegła lisica. Zobaczyła kota — i stanęła. Takiego zwierzęcia w tym lesie jeszcze nie widziała: szary, wąsaty, siedzi prosto i patrzy tak, jakby nikogo nie potrzebował. — Kto ty jesteś? — zapytała lisica. — Pan Kocki — powiedział kot. Sam nie wiedział, dlaczego powiedział akurat tak.

Lisica pomyślała, że z takim panem warto się przyjaźnić, i zaprosiła go do siebie.

Lisica pomyślała, że z takim panem warto się przyjaźnić, i zaprosiła go do siebie. Kot się zgodził, bo nocować w lesie jest niewygodnie. A potem lisica obeszła las i opowiedziała każdemu, kogo spotkała, że mieszka u niej teraz Pan Kocki — zwierzę niewidziane i, jak widać, bardzo poważne.

Wilk i niedźwiedź zeszli się na polanie posłuchać.

Wilk i niedźwiedź zeszli się na polanie posłuchać. — A jaki on jest? — zapytał niedźwiedź. — Zły — powiedziała lisica. — Bardzo zły. Ale jak mu przynieść porządny obiad, to może zelżeje. Wilk z niedźwiedziem spojrzeli po sobie i uznali, że obiad to rzecz wykonalna.

Nazajutrz znieśli na wielką kłodę wszystko, co udało się zdobyć: wilk mięso, niedźwiedź miód, dzik rzepę, a zając przyniósł…

Nazajutrz znieśli na wielką kłodę wszystko, co udało się zdobyć: wilk mięso, niedźwiedź miód, dzik rzepę, a zając przyniósł kapusty i był z tego bardzo dumny. Rozłożyli wszystko jak trzeba i odeszli.

Udostępnij:PinterestWhatsAppFacebookWyślij znajomym

Źródło tekstu: Ukraińska baśń ludowa, domena publiczna. Tekst napisany od nowa dla Marytale — to nie jest przedruk cudzego wydania.

Według tematu

Według wieku

Kolorowanki dzikie zwierzęta