Nowe szaty cesarza

  • 6-8 min czytania
  • 16 stron

Nowe szaty cesarza — baśń Andersena do czytania dzieciom. Dwaj oszuści szyją strój, którego nie widzi nikt, a prawdę mówi dopiero dziecko.

Był sobie cesarz, który lubił nowe ubrania bardziej niż cokolwiek na świecie.

Był sobie cesarz, który lubił nowe ubrania bardziej niż cokolwiek na świecie. O innych władcach mówi się: pojechał na wojnę albo zwołał radę. O tym mówiło się zawsze to samo: właśnie się przebiera. Miał strój na rano, strój na południe i strój na wieczór, a dla każdej pory roku osobną szafę. W pałacu było więcej krawców niż kucharzy, lustro stało w każdej sali, i przed każdym z nich cesarz obracał się przynajmniej raz dziennie.

Pewnego dnia przed bramą pałacu stanęli dwaj wędrowcy i zagadali do dworzan tak, jakby przynieśli wiadomość, na którą wszyscy…

Pewnego dnia przed bramą pałacu stanęli dwaj wędrowcy i zagadali do dworzan tak, jakby przynieśli wiadomość, na którą wszyscy czekali. — Jesteśmy tkaczami — mówili — i umiemy utkać materię tak piękną, jakiej nikt jeszcze nie widział. A przy tym niezwykłą: nie zobaczy jej ten, kto nie nadaje się na swoim stanowisku. Dworzanie słuchali z otwartymi ustami, a potem pobiegli to powtórzyć dalej.

Cesarz usłyszał o tym jeszcze przed obiadem i bardzo mu się to spodobało.

Cesarz usłyszał o tym jeszcze przed obiadem i bardzo mu się to spodobało. Włożę taki strój, pomyślał, i od razu zobaczę, kto w moim państwie zna się na swojej pracy, a kto tylko udaje. Kazał zapłacić tkaczom z góry i dać im najlepszą izbę w pałacu. Nazajutrz rano stały już w niej dwa krosna, puste i gotowe, a przy nich nie było jeszcze ani jednej nitki.

Tkacze prosili o najcieńszy jedwab i o złotą nitkę, brali wszystko z ukłonem, a potem chowali do worka pod stołem.

Tkacze prosili o najcieńszy jedwab i o złotą nitkę, brali wszystko z ukłonem, a potem chowali do worka pod stołem. Kiedy ktoś zaglądał, przesuwali czółenka nad pustymi krosnami tam i z powrotem i wodzili rękami w powietrzu tak pewnie, jakby coś tam naprawdę było. Pracowali do późna w nocy, żeby w oknach było widać światło.

Po tygodniu cesarz zaczął się niecierpliwić.

Po tygodniu cesarz zaczął się niecierpliwić. Bardzo chciał zobaczyć, jak idzie robota, ale przypomniał sobie, czego ta materia nie pokazuje, i zrobiło mu się jakoś nieswojo. Sam iść nie chciał, więc posłał starego ministra, człowieka rozsądnego i uczciwego, którego znał od dziecka. Minister wszedł do izby, otworzył szeroko oczy i nie zobaczył nic. Zupełnie nic. Przetarł okulary, podszedł bliżej, cofnął się o dwa kroki.

Czyżbym nie nadawał się na ministra, pomyślał ze zgrozą.

Czyżbym nie nadawał się na ministra, pomyślał ze zgrozą. Tylko nikt nie może się o tym dowiedzieć. — I jak się panu podoba wzór? — zapytali tkacze. — Prześliczny — powiedział minister, kiwając głową i uśmiechając się do pustego krosna. — Zaraz powiem cesarzowi, jak bardzo mi się podoba. Po nim poszedł skarbnik i wrócił z tym samym: cudo, zwłaszcza te kolory.

W końcu poszedł sam cesarz, a za nim cały dwór.

W końcu poszedł sam cesarz, a za nim cały dwór. Stanęli przed krosnami tak, jak stoi się przed czymś, o czym już wszyscy powiedzieli, że jest piękne. W izbie zrobiło się cicho. Cesarz poczuł, jak robi mu się gorąco pod kołnierzem.

Nic nie widzę, pomyślał.

Nic nie widzę, pomyślał. Czyżbym nie nadawał się na cesarza? Odchrząknął, uśmiechnął się tak, jak uśmiecha się ktoś, kto postanowił się nie zdradzić, i powiedział głośno: — Zachwycające. Naprawdę zachwycające. Świta powtórzyła to samo, jeden po drugim, i wszyscy doradzili, żeby cesarz włożył nowy strój na wielką procesję w niedzielę.

…resztę przeczytasz w aplikacji Marytale.

Marytale to aplikacja z ilustrowanymi bajkami do czytania dziecku — obrazek na każdej stronie, bez reklam i bez internetu. Zakładka zostaje tam, gdzie dziecko zasnęło.

Wypróbuj za darmo

Zeskanuj telefonem, żeby pobrać Marytale

Więcej bajek do czytania