Bella i Złoty Żołądź

  • 5-6 min czytania
  • 17 stron

W samym sercu szumiącego lasu mieszka Bella, mała wiewiórka o wielkim, odważnym sercu i niekończącej się ciekawości. Gdy ratuje przestraszoną zajączkę o imieniu Zosia, obie wyruszają na przygodę życia: przez rwące rzeki, ciemne jaskinie i zagadkę, którą rozwiążą tylko najmądrzejsze przyjaciółki. To ciepła, roziskrzona opowieść o tym, jak odwaga, dobroć i prawdziwa przyjaźń potrafią przynieść szczęście całemu lasowi.

W samym sercu lasu, tam gdzie drzewa rosły gęsto i zielono, mieszkała mała wiewiórka o imieniu Bella.

W samym sercu lasu, tam gdzie drzewa rosły gęsto i zielono, mieszkała mała wiewiórka o imieniu Bella. Wszyscy znali ją z odważnego serca i z ciekawskich pytań, które nigdy się nie kończyły.

Pewnego chłodnego jesiennego poranka, gdy Bella pilnie chowała żołędzie na zimę, wśród drzew rozległ się krzyk.

Pewnego chłodnego jesiennego poranka, gdy Bella pilnie chowała żołędzie na zimę, wśród drzew rozległ się krzyk. Znieruchomiała. Nastawiła uszka, ogonek zamarł w bezruchu, a ona rozglądała się to w jedną, to w drugą stronę, próbując odgadnąć, skąd dobiegł ten przestraszony głos.

Idąc za dźwiękiem, Bella znalazła malutką zajączkę o imieniu Zosia, uwięzioną w kłującym krzaku.

Idąc za dźwiękiem, Bella znalazła malutką zajączkę o imieniu Zosia, uwięzioną w kłującym krzaku. — Nie martw się — powiedziała łagodnie Bella. — Zaraz cię stamtąd wyciągnę.

Szybka jak błyskawica, Bella zebrała kilka mocnych patyczków i ostrożnie odsuwała ciernie na bok, gałązka po gałązce.

Szybka jak błyskawica, Bella zebrała kilka mocnych patyczków i ostrożnie odsuwała ciernie na bok, gałązka po gałązce. Wymagało to trochę cierpliwości i niejednego sapnięcia, ale w końcu Zosia wywinęła się na wolność.

— Uratowałaś mnie, Bello!

— Uratowałaś mnie, Bello! — powiedziała Zosia. — Jak mogę ci się odwdzięczyć? Bella tylko się uśmiechnęła. — Nie musisz dziękować, Zosiu. Przyjaciele zawsze sobie pomagają; od tego są przyjaciele.

Gdy razem wracały do domu, Zosia opowiedziała jej o swojej wyprawie.

Gdy razem wracały do domu, Zosia opowiedziała jej o swojej wyprawie. Szukała magicznego Złotego Żołędzia, który — jak głosiły stare legendy — przynosił szczęście i dostatek całemu lasowi. A Bella, która znała się na żołędziach lepiej niż ktokolwiek inny, w mgnieniu oka postanowiła dołączyć do poszukiwań.

Tak więc obie przyjaciółki zapuściły się w głąb lasu, pokonując jedną przeszkodę za drugą.

Tak więc obie przyjaciółki zapuściły się w głąb lasu, pokonując jedną przeszkodę za drugą. Najpierw stanęła im na drodze rwąca rzeka, szybka i zimna; ale przeszły ją na paluszkach po powalonym drzewie, które stanowiło doskonały most.

Potem wśliznęły się do ciemnej, rozbrzmiewającej echem jaskini.

Potem wśliznęły się do ciemnej, rozbrzmiewającej echem jaskini. Ale Bella miała cudowny zmysł orientacji i tak poprowadziła je przez mrok, że ani razu nie zgubiły drogi.

…resztę przeczytasz w aplikacji Marytale.

Marytale to aplikacja z ilustrowanymi bajkami do czytania dziecku — obrazek na każdej stronie, bez reklam i bez internetu. Zakładka zostaje tam, gdzie dziecko zasnęło.

Wypróbuj za darmo

Zeskanuj telefonem, żeby pobrać Marytale

Więcej bajek do czytania