Trzy świnki

  • 7-9 min czytania
  • 16 stron

Trzy świnki — bajka do czytania dzieciom. Dom ze słomy, dom z patyków i dom z cegły, a pod drzwiami głodny i bardzo cierpliwy wilk.

Były sobie trzy małe świnki i mieszkały razem z mamą w starej zagrodzie na skraju wsi.

Były sobie trzy małe świnki i mieszkały razem z mamą w starej zagrodzie na skraju wsi. Rosły, rosły, aż pewnego dnia zrobiło im się w zagrodzie za ciasno. — Czas na was — powiedziała mama. — Idźcie w świat i zbudujcie sobie domy. Tylko budujcie porządnie, bo dom ma nie tylko wyglądać. Dom ma wytrzymać.

Poszły więc razem, a potem rozeszły się na trzy strony.

Poszły więc razem, a potem rozeszły się na trzy strony. Pierwsza świnka nie uszła daleko, bo spotkała chłopa z wozem słomy. — Sprzedaj mi trochę słomy — poprosiła. — Zbuduję sobie dom. Do wieczora dom stał gotowy: żółty, pachnący i ciepły. Zbudowała go w pół dnia, a resztę dnia przeleżała w słońcu.

Druga świnka szła do południa i spotkała człowieka z furą chrustu.

Druga świnka szła do południa i spotkała człowieka z furą chrustu. — Sprzedaj mi trochę patyków. Jej dom był mocniejszy od słomianego i zajął cały dzień. Wieczorem świnka usiadła w progu, popatrzyła na swoją robotę i uznała, że w zupełności wystarczy.

Trzecia świnka szła najdłużej, aż doszła do miejsca, gdzie leżały cegły.

Trzecia świnka szła najdłużej, aż doszła do miejsca, gdzie leżały cegły. — Sprzedaj mi cegły i trochę wapna — powiedziała. Z cegłami było zupełnie inaczej. Trzeba było je układać jedna po drugiej, sprawdzać, czy ściana idzie prosto, czekać, aż zwiąże. Siostry przychodziły ją odwiedzać i śmiały się. — Dawno już mamy domy, a ty ciągle nosisz cegły.

— Wolę nosić dłużej — odpowiadała trzecia świnka i nosiła dalej.

— Wolę nosić dłużej — odpowiadała trzecia świnka i nosiła dalej. Budowała cały tydzień. Zrobiła grube ściany, mocne drzwi i porządny komin. A kiedy skończyła, nastawiła w kominku wielki garnek z wodą, bo w takim domu zawsze przyda się gorąca woda.

A w lesie za wsią mieszkał wilk.

A w lesie za wsią mieszkał wilk. Wilk był głodny i cierpliwy — a to najgorsze połączenie, jakie może być. Pewnego wieczoru przyszedł pod słomiany domek i zapukał. — Świnko, świnko, wpuść mnie do środka. — Nie wpuszczę cię, choćbyś prosił do rana.

— To zdmuchnę twój dom!

— To zdmuchnę twój dom! Wilk nabrał powietrza i dmuchnął. Słoma poleciała jak liście na wietrze, a pierwsza świnka wybiegła tylnymi drzwiami i pognała co sił do siostry, do domku z patyków. Ledwo zdążyły zaryglować drzwi.

Wilk przyszedł tam po chwili.

Wilk przyszedł tam po chwili. — Świnki, świnki, wpuśćcie mnie do środka. — Nie wpuścimy cię, choćbyś prosił do rana. — To zdmuchnę wasz dom! Dmuchnął raz i patyki zadrżały. Dmuchnął drugi raz i dach się przekrzywił. Za trzecim razem cały domek rozsypał się na kupę chrustu.

…resztę przeczytasz w aplikacji Marytale.

Marytale to aplikacja z ilustrowanymi bajkami do czytania dziecku — obrazek na każdej stronie, bez reklam i bez internetu. Zakładka zostaje tam, gdzie dziecko zasnęło.

Wypróbuj za darmo

Zeskanuj telefonem, żeby pobrać Marytale

Więcej bajek do czytania