Noc, w której Mikołaj się spóźnił

  • 5-7 min czytania
  • 14 stron

Bajka o Mikołaju do czytania dzieciom. W jednej klatce schodowej but został pusty, a Mikołaj zauważył to dopiero, gdy sanie stały już w stodole.

Mikołaj pracował według listy, a lista była długa.

Mikołaj pracował według listy, a lista była długa. Była tak długa, że zwijał ją w środku, żeby nie wystawała poza sanie i nie zmokła w śniegu. Na górze stały ulice, niżej domy za miastem, a obok, drobnym pismem, co które dziecko sobie wymyśliło i co z tego naprawdę mu się przyda.

W nocy z piątego na szóstego grudnia wyruszył jak co roku.

W nocy z piątego na szóstego grudnia wyruszył jak co roku. Prószyło, a to dobrze, bo świeży śnieg zasypuje ślady. Był szybki i dokładny: okno, przedpokój, but, dalej. Do rana obszedł każdą ulicę, która była na liście, i był zadowolony tak, jak się bywa zadowolonym, kiedy długa noc kończy się bez pomyłki.

W domu wstawił sanie do stodoły, powiesił mokry płaszcz na gwóźdź do wyschnięcia i rozwinął listę, żeby ją porządnie odłożyć…

W domu wstawił sanie do stodoły, powiesił mokry płaszcz na gwóźdź do wyschnięcia i rozwinął listę, żeby ją porządnie odłożyć do skrzyni, gdzie leżą wszystkie poprzednie. Papier był sztywny od mrozu i rozwijał się powoli, z trzaskiem. Wtedy coś z niego wypadło i bezgłośnie osunęło się na klepisko.

To był kawałek papieru, mały jak papierek od cukierka, i przeleżał tam całą noc, wciśnięty między dwa zwoje.

To był kawałek papieru, mały jak papierek od cukierka, i przeleżał tam całą noc, wciśnięty między dwa zwoje. Mikołaj podniósł go i obrócił pod światło. Była na nim ulica, numer domu i imię, napisane starannie, literami trochę za dużymi: Mira, parter, okno na podwórko.

Mikołaj usiadł na ławce w stodole i przez dłuższą chwilę nie powiedział nic.

Mikołaj usiadł na ławce w stodole i przez dłuższą chwilę nie powiedział nic. Na dworze robiło się jasno, we wsi zapaliło się pierwsze światło w kuchni. Szósty grudnia dawno się zaczął, a są rzeczy, których nie da się nadrobić, bo w złym czasie nie są już tym samym. Przeczytał imię jeszcze raz, chociaż znał je już na pamięć.

Mira tego ranka obudziła się pierwsza, jak zawsze szóstego grudnia.

Mira tego ranka obudziła się pierwsza, jak zawsze szóstego grudnia. Przeszła boso przez zimny przedpokój do miejsca obok wieszaka, gdzie stał jej but: wyczyszczony, ze świeżą sznurówką, bo zrobiła to specjalnie poprzedniego wieczoru.

But był pusty. Nie prawie pusty, nie trochę. Pusty tak samo jak wczoraj, kiedy go tam postawiła. Podniosła go i mimo wszystko…

But był pusty. Nie prawie pusty, nie trochę. Pusty tak samo jak wczoraj, kiedy go tam postawiła. Podniosła go i mimo wszystko zajrzała do środka, a potem odstawiła dokładnie w to samo miejsce.

…resztę przeczytasz w aplikacji Marytale.

Marytale to aplikacja z ilustrowanymi bajkami do czytania dziecku — obrazek na każdej stronie, bez reklam i bez internetu. Zakładka zostaje tam, gdzie dziecko zasnęło.

Wypróbuj za darmo

Zeskanuj telefonem, żeby pobrać Marytale

Więcej bajek do czytania