Dodatkowe nakrycie

  • 5-7 min czytania
  • 14 stron

Bajka świąteczna do czytania dzieciom. Przy wigilijnym stole zawsze stoi jeden talerz więcej — i tego wieczoru ktoś rzeczywiście puka.

W domu Zosi wigilijny stół nakrywało się zawsze o jedno miejsce za dużo.

W domu Zosi wigilijny stół nakrywało się zawsze o jedno miejsce za dużo. Talerz, łyżka, kieliszek i pusty stołek, przy którym nikt nie siadał. Stał zawsze od strony okna, między babcią a rogiem stołu, i przez cały wieczór nikt na niego nie kładł ani serwetki, ani nawet łokcia. Zosia pytała o to co roku, i co roku dostawała tę samą odpowiedź: bo gdyby ktoś przyszedł, ma gdzie usiąść.

— A przychodził kiedyś?

— A przychodził kiedyś? — pytała. — Nie — mówiła babcia. — Ale to nie jest powód, żeby przestać nakrywać.

Tego roku śnieg zaczął padać już po południu i do wieczora zasypał ścieżkę do furtki tak, że tata musiał ją odgarniać dwa…

Tego roku śnieg zaczął padać już po południu i do wieczora zasypał ścieżkę do furtki tak, że tata musiał ją odgarniać dwa razy, a za drugim razem wrócił z czapką całą białą. Za oknem zrobiło się cicho tak, jak bywa cicho tylko przy dużym śniegu, a w kuchni pachniało makiem, suszonymi grzybami i czymś, co babcia trzymała w piekarniku i kazała nie otwierać.

Czekali na pierwszą gwiazdkę, bo bez niej nie siada się do stołu.

Czekali na pierwszą gwiazdkę, bo bez niej nie siada się do stołu. Zosia stała przy oknie od dobrych dwudziestu minut, z czołem opartym o szybę, i patrzyła w niebo, które było całe zachmurzone, więc nie było w nim widać zupełnie nic. Za nią, w pokoju, dziadek raz po raz pytał, czy już.

— Może dziś nie będzie — powiedziała Zosia i odsunęła się od szyby, bo zrobiła się na niej mgiełka.

— Może dziś nie będzie — powiedziała Zosia i odsunęła się od szyby, bo zrobiła się na niej mgiełka. — Będzie — powiedziała babcia, nie podnosząc głowy znad talerzy. — Zawsze jest. Czasem trzeba tylko dłużej postać i nie patrzeć cały czas w to samo miejsce.

I rzeczywiście: chmury rozeszły się na moment nad dachem stodoły i pokazała się jedna gwiazda, mała i całkiem zwyczajna,…

I rzeczywiście: chmury rozeszły się na moment nad dachem stodoły i pokazała się jedna gwiazda, mała i całkiem zwyczajna, taka, jakich w pogodną noc widać setki. Zosia krzyknęła na cały dom. Usiedli do stołu.

Kiedy dziadek zaczął mówić to, co się mówi na początku, i wszyscy wstali z opłatkiem w ręku, przy drzwiach coś zaszurało.

Kiedy dziadek zaczął mówić to, co się mówi na początku, i wszyscy wstali z opłatkiem w ręku, przy drzwiach coś zaszurało. Nie było to pukanie. Było to raczej tak, jakby ktoś stanął pod drzwiami, przestąpił z nogi na nogę i nie mógł się zdecydować.

…resztę przeczytasz w aplikacji Marytale.

Marytale to aplikacja z ilustrowanymi bajkami do czytania dziecku — obrazek na każdej stronie, bez reklam i bez internetu. Zakładka zostaje tam, gdzie dziecko zasnęło.

Wypróbuj za darmo

Zeskanuj telefonem, żeby pobrać Marytale

Więcej bajek do czytania