Dzikie łabędzie
- 7-9 min czytania
- 16 stron
Dzikie łabędzie — baśń Andersena do czytania dzieciom. Jedenastu braci zmienia się w łabędzie, a siostra musi milczeć cały rok, żeby ich odczarować.

W dalekim królestwie mieszkał król, który miał jedenastu synów i jedną córkę. Chłopcy nazywali się różnie, a dziewczynka miała na imię Eliza. Chodzili razem do szkoły, pisali na złotych tabliczkach diamentowymi rylcami i umieli czytać nawet bez wodzenia palcem po literach, co w tamtych czasach uchodziło za rzecz nadzwyczajną.

Ale szczęście w tym domu trwało krótko. Król ożenił się po raz drugi, a nowa królowa od pierwszego dnia patrzyła na dzieci tak, jakby zajmowały jej miejsce. Elizę odesłała na wieś, do obcych ludzi, a o braciach naopowiadała królowi tyle złego, że przestał się nimi interesować.

Pewnego ranka królowa wyszła na dziedziniec, wyciągnęła rękę w stronę jedenastu chłopców i powiedziała trzy słowa, których nikt nie zrozumiał. Chłopcy zamienili się w wielkie białe łabędzie, przelecieli nad murem, nad ogrodem i nad lasem, i zniknęli za rzeką, zanim ktokolwiek zdążył zawołać.

Eliza rosła na wsi, wśród ludzi, którzy byli dla niej dobrzy, choć niewiele o niej wiedzieli. Kiedy skończyła piętnaście lat, wróciła do zamku. Królowa spojrzała na nią jeden raz i tego samego dnia kazała ją wyprowadzić za bramę, bez płaszcza, bez pieniędzy i bez pożegnania.

Dziewczyna szła przez pola i lasy, aż doszła do morza. Usiadła na kamieniu i patrzyła, jak fala przewraca kamyki, jeden po drugim, i wygładza im ostre brzegi. Pomyślała wtedy, że skoro woda potrafi być tak cierpliwa, to ona też potrafi.

O zachodzie słońca zobaczyła nad wodą jedenaście białych łabędzi ze złotymi obrączkami na szyjach. Wylądowały na brzegu tuż obok niej, a kiedy ostatni promień zgasł za widnokręgiem, pióra opadły i przed Elizą stanęło jedenastu braci.

— Za dnia jesteśmy ptakami — powiedział najstarszy. — Ludźmi bywamy tylko po zmierzchu. Mieszkamy za morzem, bo tutaj nie wolno nam zostać, i jutro odlatujemy z powrotem. — To zabierzcie mnie ze sobą — powiedziała Eliza. Tak też zrobili: upletli z wikliny sieć i nieśli ją nad wodą przez cały długi dzień.

Za morzem, w jaskini nad brzegiem, Eliza zasnęła i przyśnił jej się ktoś, kto powiedział jej dokładnie, co robić. Trzeba zebrać pokrzywy, te, które rosną na cmentarzu i w wilgotnych rowach, uprząść z nich nić, utkać jedenaście koszul i zarzucić braciom na ramiona.
…resztę przeczytasz w aplikacji Marytale.
Marytale to aplikacja z ilustrowanymi bajkami do czytania dziecku — obrazek na każdej stronie, bez reklam i bez internetu. Zakładka zostaje tam, gdzie dziecko zasnęło.

Zeskanuj telefonem, żeby pobrać Marytale
Więcej bajek do czytania
Elara i zaczarowany ptaszek5-6 min czytania · 7 stron
Gołąbek Filip i jego psoty6-7 min czytania · 11 stron
Gwiazdeczka, która chciała wrócić do domu4-6 min czytania · 10 stron
Iwasik-Telesik9-11 min czytania · 16 stron
Jezioro, które spełnia marzenia6-8 min czytania · 19 stron
Kiedy las zasypia4-5 min czytania · 9 stron